niedziela, 13 grudnia 2009

O.C. & AG - Oasis


Weteran. Zwrot nabierający w ostatnich latach coraz większego znaczenia na hip hopowej scenie Stanów Zjednoczonych. Stało się modne podkreślanie swojego stażu w rapgrze i zasług dla tej kultury, co pozwala niektórym z zapomnianych artystów poczuć przez pewien czas zainteresowanie pokolenia słuchaczy, którzy rzadko zostają dłużej przy albumach pochodzących z lat 90-tych. Patrząc na obecne dokonania części raperów święcących najlepszy okres swojej kariery muzycznej kilkanaście lat temu, to w ogóle nie słychać, że w jakikolwiek sposób rozwinęli się na przestrzeni tych lat (koronnymi przykładami są Jeru The Damaja, czy KRS-One). Z drugiej strony, zdarzają się albumy powstałe w przeróżnych kolaboracjach potrafiące przykuć uwagę. Do tego grona należy zaliczyć duet artystów-weteranów związany z legendarnym crew D.I.T.C., którzy niedawno wydali wydali płytę zatytułowaną Oasis.

O.C. i Andre The Giant cieszą się od lat szacunkiem pewnego grona słuchaczy, które upodobało sobie ich dawne produkcje i nie poszli w całkowite zapomnienie jak wielu ich znajomych, z którymi współpracowali ponad dekadę temu. Dlatego też ich wspólna płyta stanowi wyborną ucztę dla fanów wychowanych na nagraniach Show & AG, czy Word...Life lub Jewelz O.C. Oasis jest albumem co najmniej solidnym, nad którym pracowało także dwoje kompanów Andre Barnesa i Omara Credle'a z D.I.T.C., czyli Lord Finesse i Show. Drugi z wymienionych artystów został również producentem wykonawczym longplaya. Większość produkcji została powierzona E Blaze'owi, który już współpracował wcześniej z Diggin' In The Crates przy okazji The Movement LP. Znalazło się jeszcze miejsce dla pewnego beatmakera będącego od pewnego czasu dosłownie na każdym albumie, czyli Statika Selektah. Płyta jest dostępna w sprzedaży od 24 listopada nakładem Nature Sounds / D.I.T.C. Records..

Poniżej krótkie wypowiedzi obu artystów dotyczące Oasis:
“Its was organic cause the chemistry was also so crazy" tłumaczy OC. “The whole process was really pure and from the heart and hip-hop fans are gonna love it!,” opowiada AG i dodaje “For me, it’s the passion, when you’re passionate about something, you stay inspired, through the good and the bad”. It’s 2009 and both AG and myself have something new and fresh to offer. Fans have been searching for something like this for a long time and finally here it is”
Singlem promującym Oasis został track 2 For The Money, nota bene dostępny w sieci od przeszło roku. Poniżej wykonanie live tego utworu.

Jeszcze tylko dosyć ciekawa informacja związana z AG. Nowojorski artysta przymierza się właśnie do nagrania albumu wraz z innym weteranem - Sadat X. Wszystko wskazuje na to, iż będziemy mieli polski akcent na ich wspólnym materiale, gdyż kilka utworów powinno być opartych o produkcje Kixnare'a. Teraz Polska.

Tracklista
1. Oasis – Prod. Statik Selektah
2. Keep It Going - Prod. E Blaze
3. Give It Back - Prod.  Lord Finesse
4. Alpha Males - Prod. Lord Finesse
5. Young With Style - Prod. Show & KC
6. Every Day Life - Prod. E Blaze
7. Think About It - Prod. E Blaze
8. Against The Wall - Prod. E Blaze
9. Put It In The Box - Prod. E Blaze
10. Boom Bap - Prod. Show
11. Reality Is - Prod. E Blaze
12. Contagious - Prod. E Blaze
13. Supreme Squad - Prod. Show
14. God's Gift - Prod. E Blaze
15. Get Away - Prod. Lord Finesse
16. 2 For The Money – Prod. Show
17. Pain – Prod. E Blaze

Dziennik ocen belfra Kool Moe Dee - cz. II lata 90-te


Niemal trzy miesiące temu opublikowałem na UCTL pierwszą odsłonę zestawienia Emcees z czasów old schoolu dokonanego przez Kool Moe Dee. Dziesięć lat temu ten legendarny artysta hip hopowy pokusił się o podobne podsumowanie MC's z lat 90-tych, które zostało umieszczone w książce Ego Trip's Book Of Rap List. Doprawdy niektóre oceny są interesujące i niespodziewane. Poniżej wypis z dziennika belfra Kool Moe Dee.


Legenda:
  • u góry tabeli od lewej strony kolejno: słownictwo, wymowa, kreatywność, oryginalność, wszechstronność, głos, nagrania, prezencja na scenie, zgodność z tematami, nowe rytmy
  • pod koniec linijki, a więc z prawej strony, są oceny np. 82 B w wersie dotyczącym Jay-Z. Są one wzorowane na stosowanym w USA systemie ocen. Kool Moe Dee przyznaje punkty w systemie 1-10 za każdą poszczególną umiejętność, następnie podlicza ogólną ilość punktów na 100, a na sam koniec wystawia oceny z kolejnych liter alfabetu, "A" odpowiada szóstce, "B" piątce, itd. Plusy i minusy występują tak jak w Polsce.
  • zdjęcie pochodzi z książki Ego Trip: Książka O Rapie autorstwa Saschy Jenkins, Elliotta Jenkinsa, Chairmana Mao, Gabriela Alvareza & Brenta Rolinsa, Kagra 2004, wydanie pierwsze

sobota, 12 grudnia 2009

I Got 5 On It vol. 1

Wzorem jednego z moich ulubionych blogów - T.R.O.Y. Philaflava Blogspot - postanowiłem zapytać kilkoro znajomych o ich ulubione 12", remixy, LP, tracki, teledyski i strony B singli. Wszystko wskazuje na to, że poniższe podsumowania będę systematycznie i sukcesywnie umieszczał na U Call That Love. Na dobry początek krótkie listy ulubieńców wg Setha Richa (Earatik Statik), Ivana Ivesa, Roba Swifta, Milka Dee i Fabio Musty.

Seth Rich (Earatik Statik):


Ulubiona 12" - Pete Rock & C.L. Smooth - T.R.O.Y (They Reminisce Over You)
Ulubiony Remix - Common - Soul By The Pound Remix
Ulubione LP - Public Enemy - Takes A Nation Of Millions To Hold Us Back
Ulubiony Track - Common Sense - I Used To Love H.E.R.
Ulubione Video - Ice Cube - Today Was A Good Day
Ulubiona Strona B - NWA - Straight Outta Compton (b-side Express Yourself)



Ivan Ives:

Ulubiona 12" - D.I.T.C. - Thick
Ulubiony Remix - Ivan Ives - Lay Low Fresh Remix
Ulubione LP - Brian Eno - Music For Airports
Ulubiony Track - Kraftwerk - Radioactivity
Ulubione Video - Nine Inch Nails - The Perfect Drug
Ulubiona Strona B - The Meters - Here Comes The Meter Man (b-side singla Cissy Strut)



Rob Swift:

Ulubiona 12" - Public Enemy - Welcome To The Terrordome
Ulubiony Remix - Organized Konfusion - Stress Large Professor Remix
Ulubione LP - Main Source - Breaking Atoms
Ulubiony Track - Jimi Hendrix - Fire
Ulubione Video - LL Cool J - I'm Bad
Ulubiona Strona B - Main Source feat. Nas, Akinyele & Joe Fatal - Live At The Barbecue (b-side Just Hangin' Out)



Milk Dee:

Ulubiona 12" - Run-DMC - My Adidas
Ulubiony Remix – House Of Pain - Jump Around Pete Rock Remix
Ulubione LP – Wu-Tang Clan - Enter The Wu-Tang: 36 Chambers
Ulubiony Track – Audio Two - I Get The Papers
Ulubione Video - Michael Jackson - Thriller
Ulubiona Strona B – Audio Two - Top Billin' (b-side singla Make It Funky)



Fabio Musta:

Ulubiona 12" - Souls of Mischief - 93' Till Infinity
Ulubiony Remix – J88 - Things You Do Madlib Remix
Ulubione LP – Common – One Day It'll All Make Sense
Ulubiony Track - Showbiz & AG - Spit
Ulubione Video - Slum Village feat. Dwele - Tainted
Ulubiona Strona B – Soundbombing II – Diamond D - When It Pourse It Rains (b-side singla Mos Def - Next Universe; na stronie B znajduje się także utwór Company Flow - Patriotism)

środa, 9 grudnia 2009

Relacja z pobytu Roba Swifta w Białymstoku


5 grudnia w ramach IV Międzynarodowego Festiwalu Filmów Krótkometrażowych ŻubrOFFka w białostockim klubie Fama odbyła się impreza Hip Hop Run. Oprócz Roba Swifta wystąpili na niej beatboxerzy z BBC (gościnnie Cira), KZS Crew (gościnnie Kornik), EsDwa, WHSB, DJ Aspirins oraz DJ Czech. Standardową relację z tego wydarzenia kulturalnego zastąpi quasi-sprawozdanie z pobytu Roberta Aguilara nad Wisłą, gdyż wraz z Kiziakiem oraz Franzem byłem odpowiedzialny za opiekę nad nim, co jednak nie ograniczyło się do stricte przybrania postaci tour ridera. Ostatni paragraf będzie dotyczył pewnej innej kwestii związanej z tym wydarzeniem. Lecz o wszystkim po kolei, a przecież jest o czym opowiadać.

Robert Aguilar do tej pory zaledwie raz odwiedził Polskę i prawdę mówiąc, nie mógł się doczekać wizyty w Białymstoku. W trakcie wymieniania z nim wiadomości przez internet wydawał się być bardzo sympatyczną, pogodną i otwartą osobą, która pomimo 40 lat na karku nadal żyje hip hopem i uwielbia grać imprezy nawet w najdalszych zakątkach na świecie. Wyobrażenia te całkowicie pokryły się z rzeczywistością, o czym z miejsca przekonałem się wraz z Krzysiem i Arturem. Zgadnijcie co pierwsze Rob Swift zrobił po odebraniu go z Okęcia? Zadzwonił do swojej mamy i dziewczyny aby powiedzieć, że wszystko jest w porządku. Słodkie. Co prawda, Robert był zmęczony lotem lecz swobodnie mogliśmy z nim porozmawiać dosłownie o wszystkim. Przy okazji pojawiły się okazje do żartów i anegdot i tak pokrótce otrzymałem przydomek "Polish Prodigy" a Franz "Polish Twin Gambino".

Naszym głównym celem było zaopiekowanie się Robem w jak najlepszy sposób i udowodnienie, iż nie przyleciał tylko żeby zagrać DJ set na imprezie, ale również spędzić pozostały czas z osobami, które będą go traktować najlepiej jak tylko umieją. Robert został uprzednio uświadomiony przeze mnie, że zagwarantujemy mu bardzo dobry pobyt w Polsce lecz okazało się, że aż takiego podejścia przez nas do sprawy nie oczekiwał. Bardzo miło zrobiło się mu się również podczas spotkania w skateshopie Free-Way, gdzie czekał na niego stół zastawiony tradycyjnymi polskimi potrawami i znajomi, którzy specjalnie dla niego pofatygowali się aby odwiedzić ten sklep na ulicy Malmeda. Trzeba przyznać, iż Rob był wiecznie głodny i z wielką chęcią pałaszował dosłownie wszystko, co miał pod ręką. Lecz i tak najbardziej mu smakowała szarlotka (słowa uznania dla Eweliny).

Największa nobilitacja? Poczułem się bardzo dowartościowany, gdy Rob Swift powiedział mi, że jestem jedyną przyczyną, dla której przyleciał do Polski. Niesamowita jest także dedykacja jaką otrzymałem od niego na wkładce z The Ablist LP. Piękne pamiątki. W zamian podarowałem mu kilka pamiątek związanych z naszym miastem, z których również bardzo ucieszył się. Winyl jaki otrzymał ode mnie i Szymka na pewno zagości nie raz na imprezach granych przez niego, a płyta CD Noona Pewne Sekwencje podarowana przez Kiziaka w jego odtwarzaczu.

Meeting we Free-Wayu miał swojski charakter. Nie spodziewałem się tylko tak niewielkiego grona znajomych, którzy przybyli do sklepu. Doprawdy zaskakujące, ponieważ o spotkaniu było wiadomo kilka tygodni przed 5 grudnia. Z drugiej strony, nie wypadło to najgorzej, bo czasem przecież lepiej spędzić czas w kameralnym gronie (większość uczestników meetingu znajdziecie na familijnej fotografii u góry).

Doskonale wiedziałem, czego można było spodziewać się po występie Roba Swifta na Hip Hop Run. Jednak 90% publiczności obecnej tego wieczoru w klubie Fama w ogóle nie miała pojęcia co konkretnie zaserwuje członek X-Menów. Po jednej z ostatnich rutyn Roba usłyszałem od zachrypniętego Bambosia najwłaściwsze podsumowanie wszystkich turntablistycznych popisów tego DJ-a - "teraz po tym, to możemy umierać". Nic dodać, nic ująć. Zawody DJ-skie jak i showcase'y największych sztukmistrzów maja to do siebie, że nie sposób opisać tego, co tam się działo a najlepiej obrazują je właśnie stwierdzenia tego typu. Oprócz kilku starych ale doskonałych rutyn X-Menów, Robert Aguilar zaprezentował całą gamę swoich możliwości, począwszy od wszystkich technik scratchu, a kończąc na backspinach i body tricksach. Z ogromną przyejemnością obejrzę zapis jego występu z Famy, który został zachowany dzięki Wojtkowi Gontarowi i Tomkowi Kuczyńskiemu. Rob Swift był zadowolony z końcowego efektu swojego pobytu w Polsce i w tym miejscu chciałbym przekazać serdeczne pozdrowienia od niego wszystkim osobom, które miał okazję poznać w ubiegły weekend!

W tym miejscu  chciałbym serdecznie podziękować Maćkowi Rantowi i Krzyśkowi Sienkiewiczowi z Dyskusyjnego Klubu Filmowego "GAG", Tomkowi Kuczyńskiemu oraz Białostockiemu Ośrodkowi Kultury za zrealizowanie imprezy Hip Hop Run; Lukiemu, Kostonowi i Bambosiowi (szacunek za pyszne gołąbki) za doskonałe przygotowanie spotkania we Free-Wayu i wszystkim osobom obecnym w tym miejscu; Krzyśkowi Kiziewiczowi i Arturowi Broniszewskiemu za wspólną opiekę nad Robem Swiftem i Ewelinie - za wszystko.


Pora na drugą stronę medalu. Kilka miesięcy temu podczas rozmowy z Franzem poruszyliśmy temat ewentualnego występu w Białymstoku Roba Swifta. Zastanawialiśmy się, czy białostoczanie w chwili, gdy będzie już ustalony termin wizyty Roberta Aguilara w naszym mieście, podejdą do tego z należytym szacunkiem i otwarcie przyjmą na Podlasiu członka The X-ecutioners i ILL INSANITY. Zakładaliśmy, iż z tym różnie może być, gdyż w stolicy województwa podlaskiego nie było do tej pory artysty hip hopowego kalibru Roba Swifta, co niosło ze sobą różnego rodzaju wady i zalety. Jak się okazało kompletnym brakiem szacunku dla całej imprezy i pana Aguilara wykazało się mnóstwo osób z tzw. białostockiego środowiska hip hopowego. Bo jak inaczej wytłumaczyć wszystkie poniższe fakty. Na imprezie z ekipy Freakish Style było obecnych (sic!) dwoje bboyi (Matius tańczysz jeszcze?) - Franz i Dziki. Widocznie reszta uznała, że Rob Swift jest w ogóle nierozpoznawalnym i niewartym zachodu DJ-em. WHSB również pojawiło się w okrojonym składzie lecz przynajmniej widać było, że ta impreza nie jest im obojętna. Białostoccy raperzy? Poza występującymi Cirsonem, Kornikiem i KZS Crew nikogo więcej nie widziałem. Ale rzeczywiście, zupełnie zapomniałem o tym, iż wszyscy pozostali są w stanie zauważyć tylko czubki własnych butów i na hasło "Rob Swift" reagują zupełnym brakiem zainteresowania. Kolejne brawa należą się DJ-om z naszego miasta, których oczywiście także nie było w Famie poza Auricomem, Frankxem (nie mam pojęcia czy dalej zajmuje się DJ-ingiem) i tymi, którzy występowali (Shum, EsDwa). Na zdrowy rozum każdy kto chełpi się mianem "DJ-a" powinien stać w pierwszym rzędzie podczas showu Swifta i podziwiać jego występ, bo nigdy nie osiągnie takiego poziomu jak on. Zapomniałbym o Fejmie i Bejbim, którzy pojawili się pod koniec show Roba przy okazji wprowadzając niemile widzianych gości na tym evencie, którzy o mały włos nie doprowadzili do pięknego zakończenia Hip Hop Run. Pozostali pewnie uważają, iż pan Aguilar jest nikim ważnym i mają skillsy i doświadczenie kilka razy większe od niego. Writerzy? Licznie przybyli w sile sztuk liczących kilka osób. Doprawdy imponujące. Gdzie się podziali wszyscy freestyle'owcy, którzy jeszcze do niedawna czynnie brali udział w ustawkach organizowanych w klubie Loft? Fenix i Sosen to nie są wszyscy. Podobnie sprawa tyczy się wielu osób, które niby są związane z hip hopem tym mieście lecz jakimś dziwnym trafem nie byli obecni na imprezie z udziałem jednego z najlepszych DJ-i na świecie. Białystok w idealny sposób pokazał jak bardzo jest hip hopowy i oddaje szacunek dla wielkich osobistości związanych z ta kulturą. Ile osób 5 grudnia wiedziało kim jest właściwie Rob Swift? Daj Boże, żeby to było 50-70 osób. Jak do tego dodamy fakt, że w sobotni wieczór w Famie było obecnych mnóstwo przypadkowych osób, którzy przyszli głównie dlatego, bo na plakacie zauważyli ciemnoskórego faceta pochodzącego z USA, to otrzymamy pełny całokształt wyglądu tego gigu. Wiadomo - w naszym mieście występ jakiegokolwiek artysty ze Stanów Zjednoczonych to rarytas, więc jeżeli dostrzeżemy kogoś zza Wielkiej Wody na flyerze, to musimy się tam pojawić. Często słychać pojękiwania "w Białymstoku ciągle to samo, nic ciekawego się nie dzieje, znowu po raz 386 przyjeżdża do nas Peja, Ostry, ile można, chciał(a)bym czegoś nowego". Jak przychodzi co do czego i pojawia się okazja do uczestniczenia w zacnym evencie okazuje się, że 20 zł za bilet wstępu na imprezę to zbyt duży wydatek lub jak nie zjazd na uczelni, to kolacja u babci, chora noga czy "zapomniałe(a)m". Over The Top i Hip Hop Run w koronny sposób pokazały szacunek i zainteresowanie białostoczan eventami hip hopowymi. W każdej chwili można byłoby zaprosić do Białegostoku pełno rozmaitej maści artystów, od DJ Hondy, Reksa, Termanologiy'iego przez Percee P, DJ Vadima, DJ Revolutiona a kończąc na Crown City Rockers, czy KRS-One. Tylko jaki sens w tym? Aby znowu była powtórka z rozrywki? Chyba, że nagle wszystko się zmieni jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki i nastaną złote czasy dla imprez w stolicy podlaskiego. Notabene, czy ktokolwiek jeszcze twierdzi, że w naszym mieście istnieje "scena hip hopowa"?

wtorek, 8 grudnia 2009

Setenta - Apariencias & Sonrisa 7"


W przeciągu ostatnich kilku tygodni na rynek muzyczny trafiło wiele singli i albumów, o których sukcesywnie w najbliższych dniach będę informował na łamach UCTL. Na dobry początek chciałbym podzielić się z czytelnikami najnowszymi doniesieniami z Paryża pochodzącymi od grupy Setenta, która szykuje się do wydania 7".

Po szumnym debiucie na scenie latyno-funkowej, kombo siedmiu muzyków z Paryża powraca z dwoma nowymi utworami. Apariencias to kompozycja funkowa, przepełniona masywnymi breakami, surowymi timbalesami i przeszywającymi liniami basu, którym towarzyszy bogate brzmienie fender rodów. Sonrisa to rytmiczny klasyk nagrany w afro-kubańskim stylu z tradycyjnymi pieśniami Yoruba oraz głębokimi soulowymi harmoniami. Setenta wraca na parkiet z dwoma ponadczasowymi utworami! Singiel zostanie oficjalnie wydany 15 grudnia nakładem Hot Casa Records.

Album długogrający CD/LP zostanie wydany nakładem Hot Casa Records i Fat Beats Distribution na początku 2010 roku.

Jestem ciekaw, czy brzmienia serwowane przez paryżan trafią w gusta choćby skromnego grona słuchaczy znad Wisły. Na pewno warto poświęcić czas nad nagraniami Setenty, ponieważ jest to grupa wartościowa i godna uznania. Jeżeli moja rekomendacja nie jest w pełni wystarczająca, to odsyłam do krótkiego cytatu prasowego autorstwa DJ-a Amira (Kon & Amir, Wax Poetics).
“Setenta record is sooo refreshing that listening to it made me
get back on my Latin funk grind... good job!"

Tracklista
Strona A: Apariencias (3:30)
Strona B: Sonrisa (4:36)

Poniżej znajdują się snippety obu utworów.
Apariencias Snippet
Sonrisa Snippet

Linki
:

www.fatbeats.com/setenta
www.myspace.com/osmansetenta
www.twitter.com/hotcasarecords

Skład Setenty:
Wokal: Pascal "Osman" Louis-Marie
Bębny: Emmanuel Maree
Bass: MAno Razanajato
Klawisze: Florian Pellissier
Timbalesy oraz perkusja: Tchoubine Colin
Kongi: Fabien Hilly
Gitara: Laurent Gillet

Press info pochodzi od Fat Beats Records. Natomiast za przekazanie informacji prasowej słowa podziękowania należą się dla Double U Tomka. Wszelkie zapytania dotyczące tej 7" proszę kierować do Joteffa pod adres emailowy joteff@jazzmentalism.com lub bezpośrednio do mnie.

niedziela, 6 grudnia 2009

Fotorelacja z imprezy Hip Hop Run

Trudno uwierzyć w to co się stało wczoraj. Legenda skreczu, jeden z najbardziej respektowanych turntablistów na świecie, Rob Swift, grał u nas w Białymstoku. Piąty grudnia 2009 roku z pewnością zapisze się w historii hip hopu w tym mieście. Jak omylnie myślałem, klub Fama, nie "pękał w szwach" od tłumów, ale Ci co przybyli byli zachwyceni. Odbyło się także spotkanie z Robertem Aguilarem w skateshopie Free-Way, na którym można było zadawać pytania, porozmawiać i zjeść polskie przekąski z gościem z USA.

Obok DJ-a Roba Swifta zagrali również :
DJ Aspirins, DJ czech, EsDwa, BBC (Białystok Beatbox Crew) + gościnnie Cira, KZS Crew + gościnie Kornik, WHSB + goście

Zapraszamy do obejrzenia krótkiej fotorelacji.













sobota, 28 listopada 2009

Spotkanie z Robem Swiftem w skateshopie Free-Way - 5 grudnia, Białystok


Zapraszamy w imieniu skateshopu Free-Way oraz organizatorów IV Międzynarodowego Festiwalu Filmów Krótkometrażowych ŻubrOFFka na spotkanie z Robem Swiftem przed imprezą Hip Hop Run zaplanowaną na 5 grudnia b.r. Meeting z Robertem Aguilarem będzie miał charakter before party oraz panelu dyskusyjnego. Będzie to swoista biesiada przed eventem w klubie Fama.

Pod tym adresem internetowym znajduje się galeria zdjęć z poprzednich tego typu spotkań, z Kazem, Young Flu, Biszem/Oerem/Kayem & The Returners oraz Yarah Bravo & Ngoc Lan, które miały miejsce we Free-Wayu.

Spotkanie zostało zaplanowane wstępnie na godzinę 18:00. Z pewnością poinformujemy w razie jakichkolwiek zmian dotyczących terminu rozpoczęcia eventu.

środa, 25 listopada 2009

Hip Hop Run 5 grudnia w klubie Fama



Rob Swift [USA], DJ Aspirins [Latvia], DJ Czech [CZECH REPUBLIC], EsDwa [WOCC], BBC [Białystok Beatbox Crew], KZS Crew [Białystok], WHSB + goście
Data: 5 grudnia, godz. 22.00, klub FAMA, ul. Legionowa 5, bilet 20 zł
Robert Aguilar AKA ROB SWIFT zaczął przygodę z didżejką już w wieku 12 lat, kiedy podglądał "przy pracy" ojca DJ’a i starszego brata. W 1991 roku przyłączył się do undergroundowej turntablistycznej załogi The X-Men aka The X-ecutioners (Roc Raida, Total Eclipse i Mista Sinista). W tym okresie zdobył tytuł DMC East Coast, stając się światowej sławy mistrzem bitowej żonglerki. W 1998 roku, jako pierwszy hiphopowy DJ, został zaproszony na Savannah, Georgia Jazz Festival. W 2001 roku stał się zaś jednym z bohaterów słynnego dokumentu Scratch (Palm Pictures). Współpracował m.in. z takimi muzykami i zespołami, jak Blue Man Group, Herbie Hancock, Bob James, Linkin Park, Good Charlotte, Dan The Automator, Fat Joe, Cypress Hill.

Rob Swift jest w ciągłym ruchu, rozszerzając granice tego, co zostało już w muzyce ustalone. Nieustannie ewoluuje, by coraz perfekcyjniej przemawiać językiem zrozumiałym na całym świecie - językiem skreczu.
www.djrobswift.com
www.myspace.com/djrobswift
 

DJ Aspirins [Łotwa] od 2001 jako DJ rozdziela bity i skrecze grając z winyli undergroundowe imprezy  i nagrywając  w klimatach od hip hopu przez funky breaks po old school house. Turntablista, producent członek DJ crew The Rix Theodor's, pózniej nu-jazzowej grupy Soul E-motion, a także nu-metalowej Thursday 12th. Gra jako DJ na Łotwie i zagranicą.

DJ Czech [Czechy] - spędził ostatnie 15 lat na co weekendowym graniu – od prestiżowych klubów po masowe festiwale. Zwiedził w ten sposób Europę, Amerykę Północną i Azję. Był headlinerem na koncertach The Prodigy, Chemical Brothers, Daft Punk, Parliament,Orbital, Crystal Method, De La Soul, Rabbit In The Moon, Porno For Pyros. Obecnie gra głównie break’owe bity ze szczyptą electro, znany jest też z wrzucania oldskulowych setów funkowych.

BBC czyli Białystok Beatbox Crew to pierwsza oficjalna ekipa beatboxerów z Białegostoku. Grupa powstała w 2008 roku, obecnie jej skład tworzą: Wojciech, Miłosz i Hihot, każdy o niepowtarzalnym stylu i umiejętnościach. W połączeniu z żywymi instrumentami, DJ’ami lub wokalistami, dają wybuchową mieszankę, dużo energii i niezapomnianą reakcję publiczności.

KZS Crew to grupa przyjaciół tworzących muzykę łączącą jazz i rap. Istnieją od 8 lat, a 3 lata temu przegrupowali się w skład zajmujący się muzyką, graffiti i fotografią. Nie zamykają się w jednej formie, eksperymentują z wieloma gatunkami muzycznymi. Skład: Rudi - bity, rymy, Stona - rymy, mastering, Oli - rymy, skrecze, Wojtas – foto.

EsDwa debiutował 'na nielegalu' albumem Prolog w 2001 roku. Jesienią 2002, z inicjatywy S2 i Tetrisa powstaje kolektyw Wieszocochodzi Crew. W roku 2007, spod jego ręki i znaku WOCC wyszedł mixtape Nic Nowego. Od roku 2005 jest współautorem audycji HiphOpera (http://hiphopera-fm.blogspot.com). W 2008 roku dołącza do grupy Alco Dudes, a także poszerza swą działalność o projekty filmowe, teatralne, street artowe i szeroko rozumianą alternatywę. Od początku swoich zainteresowań hip hopem zbiera czarne płyty z równie czarną muzyką. W swoich setach nie określa się mianem DJ'a, a raczej selektora, stara się prezentować całe spektrum czarnych, oldskulowych brzmień - od bluesa, przez rhythm'n'blues, soul, funk aż po wczesny rap.

Uzdolnieni tancerze z White Hillside Breakers (WHSB) pracują na deskach teatru, biorą udział w największych imprezach breakdance’owych na świecie. Znani z takich spektakli jak: Morosophus, Fizjotopia, 12 Ławek. Biorą udział w wielu projektach, m.in. Dzieci Ulicy z Ugandy, Monar, Domy dziecka, Over The Top. Skład ekipy: Cezary Kruk Krukowski, Wojciech Blacha Blaszko, Krzysztof Kiziak Kiziewicz, Karol Hoduj, Radosław Guzik Guziejko, Mirosław Piech, Marcin Rogal Rogalski.
www.myspace.com/znahor

wtorek, 24 listopada 2009

Video Braker 3 grudnia w klubie Fama


3 grudnia, godz. 21.00, klub FAMA, ul. Legionowa 5, bilet 15 zł (przedsprzedaż) i 20 zł w dniu imprezy

DJ Food logo 2.jpg /UK (NINJA TUNE)

Projekt DJ Food to pierwotnie pomysł grupy Coldcut, który narodził się w roku 1990 wraz z wydaniem płyty Jazz Breaks. Była to nie tylko kolekcja breaków, loopów i sampli do miksowania, remiksowania i tworzenia muzyki, ale również zbiór wyśmienitych utworów funkowych, jazzowych i hip-hopowych, które sprawdzały się równie dobrze w klubach jak i podczas słuchania w domu.

Matt Black i Jonathan More (Coldcut) byli odpowiedzialni za stworzenie serii płyt Jazz Breaks firmowanych pod labelem DJ Food na początku lat 90-tych, jednak z czasem zawiązała się luźna grupa myślących podobnie DJów, którzy chcieli dołączyć do zabawy. m.in. Patrick Carpenter (PC), Paul Brook, Paul Rabiger, Strictly Kev oraz Issac Elliston. Obecnie projekt DJ Food reprezentuje Strictly Kev, DJ związany z Ninja Tune i Coldcut, posiadający ponad 25 lat doświadczenia za dekami. Food for DJs serwuje już od ponad 10 lat, w cotygodniowej audycji radiowej Solid Steel. Kev praktycznie nie opuszcza sceny, podróżując po świecie i wywołując wrzawę wszędzie tam, gdzie się pojawi. To niezwykle wszechstronny DJ, zarówno pod względem różnorodności dobieranych kawałków, jak i pod względem umiejętności technicznych. Gra mieszankę jazzowo-funkowych breaków, hip-hopu, zwykle kończąc set drum &bassowym szaleństwem, od którego parkiet "odchodzi od zmysłów". Wraz z DK poświęcił cały 2008 rok na „przetransferowanie” swojej muzyki na audio visual show, które miało umożliwić skreczowanie obrazu video… swoje wysiłki ochrzcili „video turntablismem”. Świadkiem takiego niezwykłego wydarzenie będą wszyscy Ci którzy pojawią się na koncercie w Białymstoku!
hE + KWITEKK, czyli:
Dtekk - audiosfera.net / Metro
Kwik - ebm junglist / Metro
Kwik i Dtekk. Urodzeni na wschodzie Polski, którą z płytami zjeździli wzdłuż i wszerz, wierzą że jest możliwa muzyczna rozrywka taneczna rozumiana szerzej niż „wystrojony/a, tańczę tylko do tego co znam z radia”. Rezydując w Metrze, reprezentują lokalnie to co ich subiektywnym, ale często tak bardzo trafnym zdaniem, jest najlepsze z dziedzin takich jak dubstep, minimal, techno, jungle, elektro czy breakcore. Żyją muzyką, którą tworzą, obrabiają, promują, a nawet piszą o niej prace naukowe. Stawiają jakość brzmienia nad ilość decybeli. Widzą piękno nie tylko w muzyce. Organizując liczne imprezy w Białymstoku i okolicach, wkładają serce w to co robią, bardziej licząc na satysfakcję niż zysk. Znają jednak swoją cenę i nie przejmują się byle czym i byle kim. Od wielu lat są znanymi i aktywnymi postaciami na muzycznej mapie Polski, od Rzeszowa po Szczecin. Tym razem wystąpią w projekcie KWITEKK, który łączy ich jakże podobne i odmienne zainteresowania muzyczne rozszerzone o visual show hE reprezentującego PHATT.PL

Liquid Molly to Adrian Jakuć-Łukaszewicz (Białystok). Tworzy muzykę od 5 lat. Na początku była click elektronika, potem sample pozytywek i glitch. Przygody z remiksami dziwnych projektów znalezionych na myspace. Obecnie delikatnie eksploruje tereny IDM i dubstepu…oraz ukazuje drugą twarz szamana nakręcającego imprezę.

VJ Pan Dudziński, atakujący filmowego Podlasia, zaświeci jak mu zagrasz!
Popełnia wideoklipy (Liquid Molly, Melody Raf), animuje, kręci, skraca, rozciąga, upłynnia i zmiękcza wszystko co obraz może dać muzyce.
www.myspace.com/paweldudzinski

Oficjalne info dotyczące Festiwalu ŻubrOFFka 2009 - part I


W najbliższych dwóch tygodniach będę do znudzenia wręcz informował o zbliżającym się wielkimi krokami Festiwalu ŻubrOFFka 2009. W końcu nie zdarza się zbyt często aby jednego weekendu Białystok odwiedzili artyści pokroju DJ Fooda i Roba Swifta. Poniżej zamieszczam ogólne info dotyczące tego wydarzenia kulturalnego, a następnie przyjdzie kolej na szczegóły eventów zaplanowanych w dniach 3-6 grudnia.

IV MIĘDZYNARODOWY FESTIWAL FILMÓW KRÓTKOMETRAŻOWYCH ŻubrOFFka odbędzie się w dniach 3 – 6 grudnia 2009 w Białymstoku. Organizatorem festiwalu jest BIAŁOSTOCKI OŚRODEK KULTURY oraz działający przy nim Dyskusyjny Klub FilmowyGAG”.

Festiwal jest imprezą otwartą i bez granic, szanującą odmienność oraz różnorodność tak charakterystyczną dla podlaskiej ziemi, miejscem spotkań twórców otwartych na świat, ludzi, posiadających poczucie humoru oraz ceniących naturę i jej wytwory. Nasza impreza stara się być platformą wymiany idei i myśli, która umożliwi kreatywne spotkania twórców ze Wschodu i Zachodu.

Pokazy festiwalowe oraz wydarzenia towarzyszące odbywać się będą w kinie Forum i klubie Fama oraz zaprzyjaźnionych miejscach – Galeria Arsenał, Uniwersytet w BiałymstokuWydział Pedagogiki  i Psychologii, dworzec PKP, Liceum Plastyczne w Supraślu oraz kawiarnia Kopiluwak.

Oprócz projekcji konkursowych – do festiwalu zakwalifikowaliśmy 61 filmów z Polski i całego świta, przewidujemy szereg atrakcji filmowych m.in:

- premierowy pokaz w Białymstoku najnowszego, wykonanego w technice 3D, filmu Tomasza Bagińskiego "BIEG" oraz pokaz filmu "KINEMATOGRAF"
- retrospektywa Międzynarodowego Festiwalu Animacji ReAnimacja 2008/2009
- filmy na granicy - GRENZLAND FilmTage SELB
- pokaz filmów z Ogólnopolskiego Festiwalu Filmów Komórkowych "OFFK-a" w Łodzi
- pokaz filmów z toruńskiego TOFIFEST
- pokaz japońskich filmów z JAPAN MEDIA ARTS FESTIVAL 2008
- kultowy AMERYKAŃSKI FILM REKLAMOWY 2009

Przygotowaliśmy także atrakcje muzyczne z całego świata m.in: audio visualne show kultowego przedstawiciela londyńskiej wytwórni Ninja TuneDJ Fooda, legendy „języka skreczu” Rob Swifta z USA, nieprzewidywalnych i cudownie funkujących szaleńców z Łąki Łan elektronicznego i nastrojowego powiewu z litewskich pejzaży Golden Parazyth…a wszystko to urozmaicone i wzbogacone perłami podlaskiej sceny muzycznej, tanecznej.

Kontakt:
kino@bok.bialystok.pl lub 085 742 23 70

Zapraszamy na Podlasie – do krainy żubra i filmu!